Zajezdnia między blokami
|
Jeżdżąc po Kumamoto zdarzyło mi się przejeżdżać obok jednej z dwóch tutejszych zajezdni tramwajowych. Ta wciśnięta jest (jeszcze bardziej niż w Nagasaki) pomiędzy inne zabudowania i parkingi samochodowe. Dla mnie już sam fakt, że Kumamoto ma dwie zajezdnie (a ma łącznie około 50 tramwajów i to mniejszych niż nasze) wiele mówi o ich wielkości. Cały tabor z tego miasta pewnie nie byłby w stanie wypełnić połowy żadnej z zajezdni tramwajowych w Warszawie.
Na zdjęciu tramwaj 1201, który powrócił do bazy po popołudniowym szczycie.
fot. Rafał Muszczynko
|
|