Na obwodnicy Houten
|
Obwodnica Houten to chyba najciekawsza rzecz w tym holenderskim mieście. Nie dość, że znacząco odbiega od warszawskiego wyobrażenia o obwodnicy, bo ma tylko 1 pas ruchu w każdą stronę (na skrzyżowaniach po dwa) i nie ma na niej ani jednego bezkolizyjnego skrzyżowania, to jeszcze jazda po niej jest obowiązkowa. Miasto ma tak zaprojektowany układ drogowy, że nie da się przejechać z jednej dzielnicy do drugiej inaczej niż właśnie jadąc obwodnicą. Ponieważ jest to mocno naokoło, robią to ci, co faktycznie muszą - reszta wybiera zbiorkom lub rower.
Na obwodnicy z zatoki (to też rzadkość w Holandii) ruszy za chwilę autobus VDL Berkhof Ambasador 200 obsługujący linię 48 łączącą (o ile mnie pamięć nie myli) darmowy parking dla przybywający do miasta (bo parkowanie w mieście kosztuje) z jego centrum.
fot. Rafał Muszczynko
|
|