Normalny ruch uliczny
|
Typowe skrzyżowanie w Danii pokonuje Volvo o numerze bocznym 1971 obsługujące linię 3A.
Ciekawostką designu skrzyżowań w Danii jest ich powtarzalność - niemal zawsze wyglądają tak samo (czasem różnią się skalą), co ułatwia orientację. Np. drogi rowerowe przed skrzyżowaniem ZAWSZE zamieniają się tu w pasy rowerowe połączone z pasem dla prawoskrętu dla aut. To pomaga kierowcom skręcającym w prawo i rowerzystom jadącym prosto "posortować się" jeszcze przed skrzyżowaniem, co zapobiega wypadkom spowodowanym marną widocznością w prawo i do tyłu w większości pojazdów (zwłaszcza większych). Duńczycy taki układ uważają za bezpieczniejszy, a widząc warszawskie odgięcia dróg rowerowych od skrzyżowania wymownie pukają się w czoło. Twierdzą, że to niebezpieczne bo dezorientuje kierowców co do tego, w jakim kierunku pojedzie cyklista i utrudnia obserwację rowerów w prawym lusterku. Podobnie odmienne podejście mają do programowania świateł - zapalają zielone pieszym i cyklistom wcześniej niż autom, by ci byli z przodu, gdy auta ruszą - uważają, że to właśnie do przodu kierowcy mają najlepszą widoczność. Sądząc po tym, że roczny limit zabitych na drogach z Kopenhagi Warszawa potrafi wyrobić w jeden długi weekend, powiedziałbym, że mogą mieć sporo racji ;-)
fot. Rafał Muszczynko
|
|