Najfajniejsza rzecz w Wiedniu
|
Będąc w Wiedniu na festiwalu rowerowym trafiłem przypadkowo do niepozornego stoiska Wiener Linien GmbH & Co KG zorganizowane w starym autobusie. Zasadniczą część pojazdu pomiędzy drzwiami 1 i 2 zajmował tam... symulator tramwaju. Mimo braku znajomości języka (kokpit opisany w języku wroga) zasiadłem na moment za nastawnikiem. Kwadrans minut później do pionu postawił mnie dość głośny chichot kumpla, który szukając mnie trafił do autobusu i zobaczył sporą kolejkę dzieciaków czekających aż zwolnię miejsce za nastawnikiem. Obsługa nie wyprosiła mnie chyba tylko dlatego, że niezbyt wiedziała jak się ze mną porozumieć :D
Dzięki tak entuzjastycznemu podejściu do tematu komunikacji zbiorowej, otrzymałem sporo fajnych gadżetów - w tym pocztówki, które po wycięciu stają się papierowymi modelami tramwajów Siemens ULF, długopisy i cukierki z logo firmy.
fot. Rafał Muszczynko
|
|